poniedziałek, 5 stycznia 2015

Poznajcie Zosię!


Zosia, urodzona 26 grudnia 2014, o godzinie 14:05, 3700 gramów w 55 centymetrach, hej!

Niech nie mylą Was te cudne oczka, 12 godzin się rodziła, a ja twierdząc przed porodem, że wszystko jest do przeżycia i nie ma takiego bólu, który by mnie złamał, oświadczam, że oto jednak taki ból jest! Teraz jest już bardzo dobrze, a my, dwie uparte baby, uczymy się siebie nawzajem, co (chwała Panu) już lepiej nam wychodzi ;-) Wracamy do odpoczywania i do zobaczenia wkrótce!

46 komentarzy:

  1. Nareszcie ♥ zdrowia dla Zochy :)! I dla Ciebie :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna kruszynka i cudowne imię :) Mój faworyt :) Powodzenia mamusiu dużo szczęścia na nowej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulację! zdrówka i duuużo siły dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje:) cudna mała:))

    OdpowiedzUsuń
  5. cudooowna!!! wielkie gratulacje i wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! Mój brat też się urodził w Szczepana i wiąże się z tym jajcarska historia :P Miał sie urodzić 12 stycznia i jak Mamuśkę zaczął brzuch boleć w Boże Narodzenie to wszyscy jej wciskali ( aż sama uwieżyłą ) że to tylko z przejedzenia, groch z kapustą, bigoś i te bajery. Ale jednak nie haha

    OdpowiedzUsuń
  7. tak samo jak ty mówiłam że nie ma takiego bólu !!! i tak samo jak ty stwierdzam że jest!!! najgorszy ból w moim życiu i tez 13 h rodzenia a z każda co raz gorzej bolalo :) ale najwazniejsze ze mamy swoje skarby :)
    Zosia śliczna i gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje:) Przy kazdym porodzie,myslalam nigdy wiecej i za nic w swiecie!W lipcu bede rodzic po raz trzeci, wiec albo jestem niespelna rozumu albo faktycznie nas kobiet bol nie jest w stanie zlamac.Powodzenia i duuuuzo zdrowka dla was obu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ja przy drugim tak zapewniałam i do dziś sie tego trzymam, ale nigdy nie mów nigdy, być może zdarzy mi się być niespełna rozumu jeszcze kiedyś :)
      Pozdraowienia i powodzenia :)

      Usuń
  9. Ależ słodziaszna dziecina ! :) Gratulacje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje prosto z nad morza, niech sie zdrowo chowa i malo placze:-) d

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest też moja data urodzin:) Cieszę się, że będziemy je z Zochą obchodzić tego samego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje! Jest naprawdę śliczniutka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzielna mama!!! Gratulacje!!! Śliczna Zosia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeuroczy bobas! Kasiu, gratuluję Ci z całego serca i liczę, że niedługo znowu powrzucasz wiele inspirujących wpisów. Pozdrawiam :-) Kinga

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje dla dzielnych dziewczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O proszę! Dzień po moich urodzinach :) Gratuluję ślicznej Zosieńki! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słodziutki Aniołek!!
    Żeby Zosia dała odpoczywać, choćby od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale słodka! :D Gratulacje! Wszystkiego dobrego dla Was. Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowna! Gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. mala jest genialna!!:) gratuluje:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudnie! Gratuluję porodu, jak mniemam sn! :) Pięknotka!

    OdpowiedzUsuń
  22. gratulacje:)boska jest:)miałam nadzieję, że będzie ruda po skalskim, bo uwielbiam rudzielce. szczęścia wielkiego i zdrowia życzę, buziaki dziewczyny......no i dumny tato!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratulacje! Zochy to super dziewczyny! Nich rośnie zdrowo! Całusy dla Pięknej Mamy i Pięknej Córki :*

    OdpowiedzUsuń
  24. GRATULACJEeeee...!!!! Zastanawialam sie czy urodzi sie tuz przed czy w Swieta ;) no i prosze... jaka niespodzianka:))
    duzo odpoczynku dla Ciebie i Zosi :)
    Pozdrawiam cieplo:*

    OdpowiedzUsuń
  25. pozdrowienia z podkarpacia dla całej rodzinki : )

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje!Zosieńka jest piękna!
    Czemu nie wzięłś znieczulenia do porodu?

    OdpowiedzUsuń
  27. Witamy i Gratulacje!!! Wygląda uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piekności!! Coś w tym jest- nikt nie jest w stanie zrozumieć czym jest poród dopóki tego sam(a) nie przeżyje. A może to jest specjalnie tak skonstruowane- taki cud, jaki jest macierzyństwo musi być zrównoważony ;-*

    OdpowiedzUsuń
  29. Gratulacje :)))) Zdrówka!
    Ja myślę że drugi poród bolał bardziej niż pierwszy. Być może z tego względu że przy pierwszym adrenalina i niewiedza działały bardzo znieczulająco... przy drugim perspektywa kilku godzin bólu sprawiła że nie chcę więcej porodów...
    Ale fala miłości która na mnie spłynęła jest po stokroć silniejsza niż najgorsze bóle swiata i nie zamieniłabym świata teraz na ten sprzed :)

    Jeszcze raz Gratulacje, powodzenia i dużo spokoju życzę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Pani kasiu wszystkiego dobrego corcia slodka urocza zdrowia zycze wam wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale śliczna :) Życzę pięknych wspólnych chwil i dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ogromne gratulacje, Zosia jest piękna! Jestem cichym obserwatorem Twojego bloga- nigdy nie komentowalam, ale sama niedawno urodzilam córeczkę, więc tym razem nie mogłam się powstrzymać ;-) Rodziłam 6 godzin i naprawdę nie mogę sobie wyobrazić, jak to jest przeżyć 12! Dużo zdrowia dla Was, niech Zośka pięknie rośnie na śliczną, mądrą kobietkę

    OdpowiedzUsuń