czwartek, 14 czerwca 2018

Czarny żakiet z baskinką i wyszywaną szarotką (dziewięćsiłem), czyli góralska katanka w nowoczesnym stylu.


Tak naprawdę ten wpis powinien pojawić się dopiero wtedy, kiedy żakiet skończę wyszywać do końca, jednak zarzuciłam go na siebie podczas robienia zdjęć w lesie i wyszły całkiem ładne dwa zdjęcia, więc postanowiłam i pokazać, i się Was poradzić w pewnej sprawie. Uwierzcie mi, że ten żakiet kupiłam, kiedy tylko przeprowadziłam się do Zakopanego, czyli 6 lat temu, większość czasu przewisiał w szafie, a od kiedy go wyszyłam, chodzę w nim prawie bez przerwy. Wyszyłam cały tył, przód i teraz w planie mam obszycie dookoła karku oraz/albo rękawy przy nadgarstkach, albo baskinkę od dołu - z racji takiej, że nie raz dobrze poradziliście mi na INSTAGRAMIE, co wybralibyście? ;-)


WAŻNE OGŁOSZENIE:
Dostaję mnóstwo wiadomości odnośnie sprzedaży/uszycia czerwonej sukienki, którą widzicie w dzisiejszym wpisie oraz w całości możecie zobaczyć tu: "Czerwona, stylizowana, góralska sukienka z odpinaną spódnicą, ręcznie wyszywana cekinami i koralikami."
Zaznaczam po raz kolejny, że na chwilę obecną WYSZYJĘ wszystko, ale nie zajmuję się szyciem na szerszą skalę, z wyjątkiem dopinanych spódnic - to znaczy: jeśli wyślecie mi swoją sukienkę, to ja ją wyszyję na perfekt oraz doszyję do niej spódnicę na wymiar, ale nie uszyję samej sukienki. Ale powtarzam po raz kolejny, wyszyję chyba wszystko ;-)


No to, do zaś!

wtorek, 12 czerwca 2018

Czerwona, stylizowana, góralska sukienka z odpinaną spódnicą, ręcznie wyszywana cekinami i koralikami.


Sukienka wyszywana cekinami i koralikami, zapinana z tyłu na długi zamek, spódnica na pasie, dopinana po bokach sukienki, więc można ją pięknie jednym ruchem odpiąć i hulać w samej mini. Dziękuję po raz kolejny Śwagrowi, który kazał wejść do potoku i poczynił te piękne zdjęcia, choć i tak nie ukazują do końca urody tej sukienki. A muszę powiedzieć, że urodę ma, i efekt dobry robi na imprezach - musicie uwierzyć mi na słowo, lub zaglądnąć na mój INSTAGRAM, gdzie często możecie ją zobaczyć, bo często jeżdżę w niej do pracy ;-)

I tak odnawiam nocami stare sukienki, gorsety, marynarki, katanki, a właściwie wszystko, co podejdzie mi pod rękę i trochę Wam tu tego pokażę. Kupiłam sobie też starego, niezawodnego Singera na pedała, więc wkrótce haft angielski w moim wykonaniu też zobaczycie. Póki co, jeśli komuś znudzi się sukienka, marynarka, czy spódnica, to ślijcie od razu do mnie, cosik uradzimy ;-)


Do zaś!